| Zimorodek |
|
|
|
Często wędkując w rzece Sannie w pobliżu naszego ośrodka „Na Kopcu” w Zaklikowie obserwowałem tego ptasiego rybaczka. Upodobał sobie tą rzekę i z roku na rok przeszywa nad jej nurtem wydając dźwięk w postaci niby gwizdu tjit, wprowadzając obserwatorów ptasich w osłupienie. dh Krzysztof Charaziński, dh pwd Joanna Garbacz, dh Hubert Kowalski, dh Grzegorz Sulowski, dh Piotr Kawka, dh Kamil Kawka, dh Beata, dh hm Jerzy Jakimów HR Redakcja serwisu: dh hm Jerzy Jakimów HR oraz MiRAZ A oto historia życia naszego Zimorodka.
W ciągu roku przy dogodnych warunkach rozmnażają się one nawet 3 razy. Już od pierwszych dni swojego życia młody zimorodek potrafi czatować na wystającym nad wodą patyku lub zwisającej gałęzi przez kilka minut, a gdy zobaczy przepływającego owada lub rybkę daje nura do wody jak strzała. Z upolowaną rybką siadał na grubszej gałązce i uderzał zdobyczą aby ją ogłuszyć i połknąć. Mimo swej żarłoczności zimorodek nie stanowi zagrożenia dla ryb w stawach. Dorosły zimorodek jest ptaszkiem o długości 16 cm, ma długi czarny i mocny dziób, krótkie i czerwone nogi, ogon i skrzydła również krótkie. Grzbiet ma niebieskozielony, mieniący się, a spód ciała cynamonowo-brązowy, w okolicach szyi białawe plamki. Nasz zimorodek jest ptakiem terytorialnym, dlatego pod koniec zimy, na granicach terytorium niejednokrotnie walczy z rywalami o swój rewir. Zimą skupiają się one w małe stadka i odwiedzają różne zbiorniki wodne gdzie woda nie zamarza tak jak Sanna w Zaklikowie.
Nasz szafirowy łowca jest ptakiem bardzo rzadkim. Przyczynił sie do tego człowiek błędnie prowadząc melioracje i wycinając krzewy i drzewa zwisające nad wodą oraz zanieczyszczając rzeki i strumienie a tym samym zatruwając ryby. Także ostre zimy są przyczyną śmierci wielu zimorodków. Mam nadzieję, że objęcie tego gatunku pełną ochroną i zaniechanie niszczycielskich posunięć służb melioracyjnych, nie wycinanie nadbrzeżnych drzew i nasze poczynania harcerskiego klubu ekologicznego przyczynią się do zachowania tego gatunku ptaszka, najpiękniejszej ozdoby naszego ośrodka. |
| wstecz | dalej » |
|---|
Please wait loading

„Zimorodek” - tą nazwę wybraliśmy dla naszego harcerskiego klubu nie bez powodu.
Wykluł się w pierwszym lęgu między majem a czerwcem z jednego z pośród 8 białych kulistych jaj złożonych bezpośrednio na ziemi przez zimorodkową mamę w komorze lęgowej na końcu metrowego korytarza. Gniazdo to oboje rodzice budowali przez 3 tygodnie posługując się dziobami i łapkami. Wejście jego było zasłonięte roślinnością a nad otworem był nawis darni. Usytuowane było około 1,5 m nad wodą w skarpie brzegowej. Po około 21 dniach ze skorupki uwolnił się 3 gramowy niedołężny maluch. Początkowo karmiony był owadami wodnymi a później zaczął dostawać małe rybki: płotki, cierniki, kiełbiki i uklejki. Najbardziej żarłoczny był w 16-17 dniu życia kiedy to potrafił zjeść dziennie około 80 rybek. Komora lęgowa wypełniła się już znaczną ilością odchodów i wyplutych ości i łusek. Po 26 dniach opuścił gniazdo jako samodzielny zimorodek i ważył już 30 gramów. Rodzice natomiast przystąpili do następnego lęgu.


