n

Podatek ekologiczny?

Ekologiczny podatek trzeba będzie płacić raz przy pierwszej rejestracji w Polsce auta osobowego o masie do 3,5 tony. Jego wysokość będzie zależeć od pojemności silnika i europejskich norm toksyczności spalin, które spełnia. Aby go dokładnie wyliczyć, kierowca musi przypomnieć sobie matematykę. Podniesioną do kwadratu pojemność silnika (w litrach, z dokładnością do drugiego miejsca po przecinku) trzeba pomnożyć przez współczynnik ustalony przez Ministerstwo Finansów dla poszczególnych europejskich norm toksyczności spalin oraz stawkę wyjściową ustaloną na 500 zł.

Kierowca będzie musiał oddać fiskusowi np. od najchętniej sprowadzanego volkswagena golfa (z silnikiem benzynowym 1,6 litra z 1993 r.) zamiast ok. 170 zł akcyzy aż 2,9 tys. zł podatku ekologicznego. To ponad 17 razy więcej!

Rząd Kazimierza Marcinkiewicza tłumaczy, że chce wprowadzić nowy podatek, bo akcyza już od roku jest pod ostrzałem Komisji Europejskiej. Komisji nie podoba się, że jej stawki rosną z wiekiem pojazdu, co jej zdaniem dyskryminuje sprowadzanie używanych aut do Polski i może naruszać zapisaną w Traktacie Europejskim swobodę przepływu towarów.

Ministerstwo Finansów w uzasadnieniu do projektu nowego podatku nie ukrywa, że ograniczy on napływ używanych aut do 200 tys. rocznie. Przez dwa lata od wejścia do UE do Polski przyjechało na własnych kołach i lawetach ok. 1,8 mln używanych samochodów. To rekord w dziejach europejskiej motoryzacji.

A co z nowymi autami? Nowy podatek będzie sprzyjał nabywcom drogich limuzyn. Kupując np. mercedesa C230 z silnikiem 2,5 litra, wystarczy zapłacić 3,1 tys. zł nowego podatku zamiast ok. 14 tys. zł starego podatku akcyzowego. Tańsze nowe auta będą obciążone podatkiem w podobnej jak dziś wysokości. "

Źródło: Gazeta Wyborcza 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powered by WordPress
n